Ciasto owsiane z brzoskwiniami

Bardzo dobre ciasto, jeśli nie dodamy do niego cukru tylko np. syrop z agawy, możemy powiedzieć, że nie tylko dobre, ale też zdrowe :).

 

 

Składniki:

szklanka zmielonych płatków owsianych (lub 3/4 szklanki otrębów owsianych)

szklanka zwykłej białej mąki pszennej (lub jeśli robimy z otrębami 1 i 1/4 szklanki)

ok. 1 szklanka i 1/3 płynu (może być zwykła woda, syrop z brzoskwiń, albo mleko roślinne)

1/2 – 3/4 szklanki cukru lub syrop z agawy wedle uznania

10 łyżek oleju

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Puszka brzoskwiń

 

Przygotowanie:

Mieszamy razem suche składniki. Następnie dolewamy do nich mokre. Mieszamy łyżką tylko w jedną stronę, lub miksujemy mikserem do połączenia się. Ciasto powinno być dość zwarte, nieco gęstsze niż śmietana.

Blachę smarujemy tłuszczem.

Kroimy brzoskwinie i układamy je na wierzchu.

Pieczemy 30min w ok 180*C.

 

 

Smacznego 🙂

Reklamy

Wegańskie słodycze w sklepach cz. II

Zauważyłam, że większość ludzi, którzy trafiają na mojego bloga z wyszukiwarek, trafia właśnie poprzez frazę „wegańskie słodycze”. Wobec tego warto dodać kolejny wpis o wegańskich słodyczach, bo faktycznie jest ich całkiem sporo..

galaretki solo

mamba

mieszanka krak

mietowe

Ogólnie takie landryny są wegańskie zazwyczaj o ile nie zawierają czerwonego barwnika koszeliny, lub wosku pszczelego.

wedel-gorzka

większość czekolad gorzkich jest wegańska, ale nie wszystkie (np. wszystkie czekolady Lindtt zawierają serwatkę, nawet gorzkie)

wisnie

Bardzo fajne na drobny upominek, wiśnie w czekoladzie – większość wegańska, w tym też Mon Cheri!

Super słodka zupa marchwiowa + naleśniki z kapustą – bez zdjęć

Doszłam do wniosku, że jeśli będę dodawać tylko przepisy ze zdjęciami, częstotliwość ich dodawania będzie wciąż taka jak do tej pory. Po prostu nie po drodze mi z aparatem w kuchni i tyle :). Dzisiaj przepis na wyjątkowo pyyyszną zupę z marchwi i naleśniki z kapustą, które miałam przyjemność oryginalnie jeść u mamy mojego chłopaka (nota bene też weganki).

Zupa marchewkowa

Początkowa inspiracja była na blogu garnkofilia, jednak ja minimalnie zmieniłam tą zupkę, bo nie miałam akurat imbiru.

Składniki
– 1 mała cebulka
– 1 ząbek czosnku
– 5-6 marchewek
– 1 pietruszka
– kolendra, sól, pieprz, kminek, papryka ostra
– olej
– śmietanka kokosowa (opcjonalnie)

Przygotowanie

Posiekaną cebulę i czosnek szklimy na oleju w garnku. Dodajemy pokrojoną marchew i pietruszkę, zalewamy bulionem lub zwykłą wodą – ja akurat wykorzystałam wodę po gotowaniu kapusty. Ilość wody / bulionu zależy od tego jak gęstą chcemy mieć zupę. Dodałam po 1/3 łyżeczki kminku, papryki ostrej i pieprzu. Dodatkowo szczyptę soli i kilka zmiażdżonych ziaren kolendry. Gdy warzywa były już miękkie odstawiłam ją do lekkiego przestudzenia, zmiksowałam blenderem. Dodałam oddzieloną śmietankę kokosową (wystarczy włożyć puszkę mleka kokosowego do zamrażarki na 30 min, lub do lodoówki na parę godzin), ale myślę, że bez niej zupa byłaby równie dobra – ew. mniej delikatna w smaku.

Można zjeść samą lub z ryżem / kaszą. U mnie była zjedzona z kaszą pęczak.

Zupka wyszła naprawdę wyjątkowo słodka, mój miły pytał czy dodałam do niej cukru, a to sama słodycz marchwi :).

Naleśniki z kapustą

To pozornie zwykłe i ubogie danie jest zaskakująco smaczne :).

Składniki
Ciasto naleśnikowe
– 1.5 szklanki mąki zwykłej pszennej (białej)
– 0.5 szklanki mąki razowej
– 3-4 łyżki skrobi ziemniaczanej / kukurydzianej / mąki sojowej
– mleko roślinne lub woda aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji (rzadkiej śmietany), ok 1-1.5 szklanki
– łyżka oleju

Farsz
– poszatkowana kapusta ok. 1/2 niedużej główki, lub 1/3 – 1/4 dużej
– sól

Przygotowanie
Poszatkowaną kapustę gotujemy w dość obficie osolonej wodzie aż do miękkości. Odlewamy wodę i odparowujemy jeszcze na ogniu chwilę. Zdejmujemy z ognia i ugniatamy widelcem większe kawałki.

Mieszamy składniki na ciasto naleśnikowe i smażymy je na patelni. Pierwszego naleśnika smażymy na mocno rozgrzanej patelni z olejem, następne możemy bez tłuszczu.

Możemy zrobić naleśniki całkowicie z mąki białej, natomiast mąki razowej lepiej nie dodawać więcej niż 1/2-1/3. Wielokrotnie zdrapywałam z patelni takie razowe „naleśniki”. Po prostu się nie da, lub nie znam metody na bezpieczne i skuteczne usmażenie naleśników całkiem lub w większości razowych.

Jeśli chodzi o kwestię mleka do naleśników – ja w zasadzie w 90% przypadków robię naleśniki na wodzie z lenistwa / oszczędności. Różnica jest bardzo niewielka. Te usmażona na wodzie są przez chwilę trochę sztywne, jednak w kilka sekund miękną i zachowują się oraz smakują normalnie.

Zawijamy w rulony z ugotowaną kapustą.

Smacznego 🙂