Super słodka zupa marchwiowa + naleśniki z kapustą – bez zdjęć

Doszłam do wniosku, że jeśli będę dodawać tylko przepisy ze zdjęciami, częstotliwość ich dodawania będzie wciąż taka jak do tej pory. Po prostu nie po drodze mi z aparatem w kuchni i tyle :). Dzisiaj przepis na wyjątkowo pyyyszną zupę z marchwi i naleśniki z kapustą, które miałam przyjemność oryginalnie jeść u mamy mojego chłopaka (nota bene też weganki).

Zupa marchewkowa

Początkowa inspiracja była na blogu garnkofilia, jednak ja minimalnie zmieniłam tą zupkę, bo nie miałam akurat imbiru.

Składniki
– 1 mała cebulka
– 1 ząbek czosnku
– 5-6 marchewek
– 1 pietruszka
– kolendra, sól, pieprz, kminek, papryka ostra
– olej
– śmietanka kokosowa (opcjonalnie)

Przygotowanie

Posiekaną cebulę i czosnek szklimy na oleju w garnku. Dodajemy pokrojoną marchew i pietruszkę, zalewamy bulionem lub zwykłą wodą – ja akurat wykorzystałam wodę po gotowaniu kapusty. Ilość wody / bulionu zależy od tego jak gęstą chcemy mieć zupę. Dodałam po 1/3 łyżeczki kminku, papryki ostrej i pieprzu. Dodatkowo szczyptę soli i kilka zmiażdżonych ziaren kolendry. Gdy warzywa były już miękkie odstawiłam ją do lekkiego przestudzenia, zmiksowałam blenderem. Dodałam oddzieloną śmietankę kokosową (wystarczy włożyć puszkę mleka kokosowego do zamrażarki na 30 min, lub do lodoówki na parę godzin), ale myślę, że bez niej zupa byłaby równie dobra – ew. mniej delikatna w smaku.

Można zjeść samą lub z ryżem / kaszą. U mnie była zjedzona z kaszą pęczak.

Zupka wyszła naprawdę wyjątkowo słodka, mój miły pytał czy dodałam do niej cukru, a to sama słodycz marchwi :).

Naleśniki z kapustą

To pozornie zwykłe i ubogie danie jest zaskakująco smaczne :).

Składniki
Ciasto naleśnikowe
– 1.5 szklanki mąki zwykłej pszennej (białej)
– 0.5 szklanki mąki razowej
– 3-4 łyżki skrobi ziemniaczanej / kukurydzianej / mąki sojowej
– mleko roślinne lub woda aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji (rzadkiej śmietany), ok 1-1.5 szklanki
– łyżka oleju

Farsz
– poszatkowana kapusta ok. 1/2 niedużej główki, lub 1/3 – 1/4 dużej
– sól

Przygotowanie
Poszatkowaną kapustę gotujemy w dość obficie osolonej wodzie aż do miękkości. Odlewamy wodę i odparowujemy jeszcze na ogniu chwilę. Zdejmujemy z ognia i ugniatamy widelcem większe kawałki.

Mieszamy składniki na ciasto naleśnikowe i smażymy je na patelni. Pierwszego naleśnika smażymy na mocno rozgrzanej patelni z olejem, następne możemy bez tłuszczu.

Możemy zrobić naleśniki całkowicie z mąki białej, natomiast mąki razowej lepiej nie dodawać więcej niż 1/2-1/3. Wielokrotnie zdrapywałam z patelni takie razowe „naleśniki”. Po prostu się nie da, lub nie znam metody na bezpieczne i skuteczne usmażenie naleśników całkiem lub w większości razowych.

Jeśli chodzi o kwestię mleka do naleśników – ja w zasadzie w 90% przypadków robię naleśniki na wodzie z lenistwa / oszczędności. Różnica jest bardzo niewielka. Te usmażona na wodzie są przez chwilę trochę sztywne, jednak w kilka sekund miękną i zachowują się oraz smakują normalnie.

Zawijamy w rulony z ugotowaną kapustą.

Smacznego 🙂

Reklamy

Intensywnie kolorowa surowa sałatka letnia

Od takich kolorów aż się chce żyć. Byliśmy z Piotrkiem na pobliskim bazarku po warzywka i nie da się ukryć – marchewki z barazku a marchewki z Auchan, różnica jest bardzo duża (niestety również w trwałości, te z auchan mogą leżeć wieczność, ale przecież nie ma potrzeby przechowywać długo marchwi – trzeba ją jeść!)

Sałatka warzywna

Składniki na sałatkę warzywną:
– 1 młoda cukinia
– 2 pomidory
– 2 marchewki
– kilka liści botwinki / sałaty / szpinaku
– 3 rzodkiweki
– papryka
– olej zimnotłoczony nierafinowany (najlepiej taki, ale jeśli nie ma, to może być zwykły kujawski)
– makaron (np. pełnoziarnisty, my akurat użyliśmy trzy kolorowy)

Sałatka warzywna

Sposób przygotowania:
Proporcje najlepiej ułożyć wedle własnego uznania i w zależności jakie warzywa najbardziej lubimy. Makaron gotujemy według instrukcji na opakowaniu. Wszystkie warzywa kroimy i mieszamy ze sobą. Zarówno cukinię jak i marchewkę jedliśmy na surowo w sałatce i… zakochałam się w młodej surowej cukini! Bardzo ciekawy smak, delikatny i pyszny.

Na koniec polewamy sałatkę olejem, dla lepszego wchłaniania się witamin oraz by była bardziej treściwa. Osobiście polecam zimnotłoczony olej kokosowy – jest bezsmakowy i bezzapachowy w przeciwieństwie do innych olei zimnotłoczonych, które mają intensywny smak, który nie każdy może polubić (ja akurat jeszcze całkiem lubię lniany).

Bardzo fajna na lekki obiadek w upalne dni, czy też na kolację.